10 pięknych, już urlopowych dni spędziliśmy w Kazimierzu nad Wisłą. Kazimierz okazał się dla nas kwintesencją niespieszności , uroczego snucia się bez planu i zegarka, smakowania "tu i teraz", wysiadywania w kawiarniach w celu pogapienia się na ludzi, poczytania gazet , wypicia kolejnej kawy...Okazał się piękną dekoracją wplecioną w jeszcze piękniejszą przyrodę ,plenery, widoki, panoramy. I jakże pięknym powodem do setek zrobionych zdjęć...
Kazimierz ma WSZĘDZIE takie malownicze widoczki,ze to aż trąci kiczem-uwielbiam lato kazimierskie, kiedy na rynku do późna można posiedzieć, posłuchać muzyki- dla mnie to taki Kraków w miniaturze, pozdrawiam :)
O! Jak pięknie!
OdpowiedzUsuńKazimierz ma WSZĘDZIE takie malownicze widoczki,ze to aż trąci kiczem-uwielbiam lato kazimierskie, kiedy na rynku do późna można posiedzieć, posłuchać muzyki- dla mnie to taki Kraków w miniaturze, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzięki za wspaniałą wycieczkę!!!Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńPięknie, nastrojowo, subtelnie... Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNiesamowite miejsce z klimatem.
OdpowiedzUsuńKazimierz nad Wisłą jest jednym z tych miejsc,które MUSZĘ odwiedzić :)
Pozdrawiam serdecznie.
Jak zawsze piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńWygląda tak jakbyście byli tam sami,bardzo lubię taki kliamt.
Przepiękne fotografie. Aż chce się tam być...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję Ci za te zdjęcia. Są mi niezwykle bliskie (zwłaszcza to ostatnie). Masa wspomnień wróciła. Dziękuję.
OdpowiedzUsuńIzo, zdjęcia jakże nastrojowe.
OdpowiedzUsuńWiadomo, cała Polska podziwia Kazimierz, chociaż nie wszyscy jego piękno widzą.
Jak mawiała pilotka na jednej z wycieczek: "Jest tu dość przepięknie" :) To tak żeby nie popaść w egzaltację.
OdpowiedzUsuń