wtorek, 1 listopada 2011

listopadowy ranEk...

Moze to ten szczególny dzień i myśli krązące wokół przemijania,moze stare fotografie na ścianie a na nich ludzie,których juz nie ma,moze wszystko razem...przełozyło się na to jak dzisiaj patrzyło mi się przez obiektyw rankiem w pustym mieszkaniu.Nie całkie pustym-kot był ze mna...Na stole ostatni bukiet z zywych roslin działkowych,suszące się orzechy w koszyku...Zaczęta wyszywanka z bałwankiem,zaczęty sweter na drutach,za oknem opadające liście...potrzeba czasem tego smutku,po prostu...


2 komentarze:

  1. Rozumiem Cię...też dziś tak mam... Cmentarz na którym spoczywają Moi Bliscy - jest w Olszynie Lubańskiej, a z Poznania nie udało nam się wyrwać na ten jeden wolny dzień. Moje myśli od rana krążą wokół tego miejsca, ale przed wszystkim wokół Tych, którzy odeszli. Wspominam - nie tylko dziś, ale dziś szczególnie (..)

    OdpowiedzUsuń
  2. Izo,jak ja Cię rozumiem...
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń